Jak wspierać dzieci w przebodźcowanym świecie? Część 2. Ruch i dotyk jako baza do regulacji układu nerwowego dzieci i dorosłych

WARSZTAT TERAPEUTY

Większość dzieci przychodzących na terapię jeździ jeszcze na basen, piłkę, judo, angielski, konie, lepienie z gliny itp. Chociaż każde z tych zajęć samo w sobie jest rozwijające i dające wiele korzyści dziecku, to w sumie mogą być jednak obciążające i przebodźcowywać dzieci. Na zajęcia te trzeba przecież dojechać, często niestety w pośpiechu. Stres staje się dla niektórych dzieci „normalnym” stanem, podobnie jak dla ich rodziców i niestety także nauczycieli/terapeutów. Jeśli do tego dziecko uczęszcza do przedszkola, które oferuje mnóstwo świetnych zajęć (od kodowania po… naukę chińskiego), które wypełniają czas od 9:00 do 15:00, to na swobodną zabawę pozostaje tylko ranek lub późne popołudnie, więc nie ma się co dziwić, że takie dziecko przychodzące na terapię SI często nie ma energii i gotowości na kolejne zajęcia. Jest po prostu zmęczone, przebodźcowane, a często zestresowane wymaganiami lub codziennymi sytuacjami, np. z rówieśnikami.

Jak więc poprzez ruch mo­żemy wspierać układ nerwowy i ciało dzieci? Jak zwykle, jest to bardzo indywidualna sprawa i zależy od potrzeb i aktualnych możliwości dziecka.

Jeżeli dziecko wchodzi do sali ze „zwieszoną” głową i skulonymi ramionami, co świadczy o zmę­­cze­niu, to zadaniem terapeuty jest podniesienie poziomu energii dziecka. Ostatnio w takiej sytuacji powiedziałam do dziewczynki: „Widzę, że jesteś zmęczona, może zaczniemy od relaksu, połóż się na pufie”. Usłyszałam: „Nuda”. Pytam dalej: „To może zaczniemy od napicia się wody”? Odpowiedź: „Nie lubię”. Zmieniam więc taktykę i mówię: „J. dziękuję za twoje odpowiedzi. Dzięki temu już wiem, czego nie chcesz, poszukajmy więc tego, czego teraz potrzebuje twoje ciało”. Mama dodała, że J. jest bardzo konkretna, jeśli chodzi o wybór, np. ubrania. Jedne spodnie założy, a inne jej się nie podobają, bo… wszyscy takie noszą. Chce wyglądać inaczej, robić wiele rzeczy po swojemu, w swoim czasie i to dla mamy bywa problemem. Jeśli J. musi się podporządkować, buntuje się, od razu spada jej energia i jest zmęczona. Taką sytuację można wykorzystać, by zmienić funkcjonowanie dziecka. W przypadku J. i wielu innych dzieci sprawdza się zasada, że najpierw warto je po prostu zauważyć i usłyszeć, wprowadzić w dobry nastrój („zielona strefa”), a potem pozwolić na wykonanie zaproponowanej przez dziecko zabawy. Powiedziałam więc do J., że jestem bardzo ciekawa, jaka zabawa dodałaby jej energii. J. bez wahania odpowiedziała, że jakieś szybkie lub mocne rzuty piłką. Zaproponowałam szybkie i mocne rzucanie i łapanie ciężkiej maskotki (do „biedronkowej borówki” wszyłam trzy woreczki z grochem). I to było to, co wprawiło J. w dobry nastrój i dodało jej energii. Zabawa pod tytułem „borówka parzy” wywołała śmiech i była doskonałym wstępem do dalszych zajęć. Mama podchwyciła pomysł i obiecała zrobić ciężką maskotkę, by w taki sposób rozpoczynać w domu… odrabianie lekcji. Proste i cudne, wymagało tylko uważności na potrzeby dziecka.

Są też dzieci, które potrzebują innego początku, np. poleżenia na pufie w pozycji „Cooka” (zwanej czasami pozycją Dennisona – od twórcy metody).

Pozycja Dennisona 
(na leżąco lub siedząco)

I faza: krzyżujemy nogi, ręce wyciągamy do przodu, dłonie odwracamy na zewnątrz, a kciuki kierujemy do dołu. Krzyżujemy ręce, splatamy dłonie, przyciągamy do klatki piersiowej. Językiem dotykamy podniebienia, oczy kierujemy ku górze lub je zamykamy. 
W wersji łatwiejszej: ręce krzyżujemy, dłonie wkładamy pod pachy – kciuki wystają z przodu. 

II faza: zwalniamy język, nogi ustawiamy równolegle do siebie, dłonie łączymy opuszkami palców. Każda faza powinna trwać około 1 minuty. 

Działanie: wyciszenie emocjonalne, redukcja stresu, poprawa samopoczucia, poprawa koncentracji, lepsza komunikacja i gotowość do uczenia się (integracja półkul mózgowych).

Jeśli ruch ma wspierać regulację układu nerwowego, warto zadbać, by towarzyszyła mu radość, śmiech i lekkość – tak na początek, by poprawić chęć i nastawienie dziecka do dalszej aktywności. 

  • Zabawa z ringiem jest dla wielu dzieci nowością i doskonale nadaje się do stopniowania trudności – w zależności od potrzeb dziecka. Rzucanie i łapanie, rzuty do celu, turlanie, a nawet żonglowanie, pozwalają na zrzucenie napięcia i powrót do dobrego samopoczucia.
  • Platforma wibracyjna to urządzenia bardzo lubiane przez dzieci (dorosłych też, wiele mam też chętnie z nich korzysta). Wykorzystujemy tu efekt wytrząsania stresu i powrotu do spokoju. Znamy to z obserwacji zwierząt. Po stresie związanym z ucieczką przed drapieżnikiem zwierzę trzęsie się (ruch), pozbywając się resztek adrenaliny, by móc potem powrócić do spokojnego skubania trawy – a dzieci wracają do dalszej aktywności. 

Ruch, który reguluje, powinien być rytmiczny, uważny, powolny, świadomy, kontrolowany i sekwencyjny.

  • Gra w klasy – z uważnością, sekwencyjnością i śmiechem (nie krytyką czy rywalizacją) doskonale się do tego nadaje. Można wykorzystać pianki lub dywanik.
  • NOWA gra w klasy inspirowana jest integracją bilateralną. Układamy 12 podwójnych pianek. Chodzi o to, by skoków było więcej, by sekwencja była dłuższa, a co za tym idzie – również uwaga. 

Najpierw rozgrzewka: dziecko ma przeskakiwać obunóż przez całą ścieżkę.

  • 1 level: dziecko skacze na prze­­­mian na jednej nodze i na dwóch.
  • 2 level: dziecko skacze dwa razy na jednej nodze i 2 razy na dwóch – do końca ścieżki.
  • 3 level: dziecko skacze 3 razy na jednej nodze, 3 razy na dwóch.
  • 4 level: 4 razy na prawej, 4 razy na lewej, 4 razy obunóż.
  • 5 level: wszystkie skoki na jednej nodze.
  • 6 level: 6 skoków na prawej i 6 skoków na lewej nodze.      
...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem


Dołącz do 3000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu pracy z podopiecznym z zaburzeniami integracji sensorycznej.

Otrzymuj co 2 miesiące sprawdzone narzędzia diagnostyczno-terapeutyczne od ekspertów – praktyków. Rozszerzaj swój warsztat pracy z podopiecznym z różnorodnymi zaburzeniami rozwojowymi w każdym wieku.

170 artykułów online
3 lata doświadczenia
Dostęp online i offline
16 numerów archiwalnych
9 filmów w ramach videoteki terapeuty
20 autorów – specjalistów
INTEGRACJA SENSORYCZNA W PRAKTYCE • Prenumerata już od 399 zł/rok

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI