Sprawność fizyczna osób z zespołem Downa

WARSZTAT TERAPEUTY

Sprawność fizyczna jest niezwykle istotna, jeśli zależy nam na prowadzeniu zdrowego, higienicznego trybu życia. W poprzednim artykule dotyczącym aktywności fizycznej osób z niepełnosprawnością wspomniałem, że oddzielny artykuł poświęcę sprawności fizycznej osób z zespołem Downa. Moje pierwsze spotkanie z dziećmi reprezentującymi tę grupę było dla mnie dużym zaskoczeniem. Miałem przed sobą grupkę dzieci z nadwagą, a nawet otyłością, jednak poziom ich gibkości oraz siła zrobiły na mnie duże wrażenie. Na wstępie należy zauważyć, że dzieci z zespołem Downa mogą należeć do jednej z dwóch grup: grupy osób sprawnych, chętnie podejmujących wysiłek fizyczny lub do grupy osób unikających ruchu, ale lubiących zadania wymagające skupienia uwagi.

Zdaniem niektórych badaczy zdarzają się również osoby łączące w sobie te dwie cechy, które w zasadzie nie lubią ruchu, ale pewne ćwiczenia lub dyscypliny sportowe sprawiają im ogromną przyjemność i chętnie podejmują wysiłek. Bez względu na to, z reprezentantami której z grup będziemy mieli do czynienia, musimy pamiętać o tym, że dzieci dość szybko się męczą i 45-minutowe zajęcia mogą być dla nich zbyt dużym wyzwaniem. Myślę, że 30 minut wysiłku będzie dla nich w zupełności wystarczające. Jeśli przyjdzie nam prowadzić zajęcia ogólnorozwojowe dla grupki takich dzieci, całkiem możliwe, że w jednej grupie będziemy mieć do czynienia zarówno z osobami lubiącymi ruch, jak i takimi, które wolą w tym czasie pójść spać. Rozwiązaniem może być proponowanie różnorodnych ćwiczeń – po zajęciach wymagających nieco większego wysiłku wprowadźmy zadania wymagające skupienia. Warto dać naszym podopiecznym swobodę wyboru. Jeśli jakieś ćwiczenie zaczyna ich nudzić, zastąpmy je innym. Jeśli natomiast „wkręciły się” w jakieś zadanie, nie pozbawiajmy ich tej radości i nie starajmy się za wszelką cenę zrealizować swoich planów treningowych. 

Dzieci z zespołem Downa dość szybko się męczą, więc ćwiczenia powinny być przeplatane przerwami, aby nasi uczniowie mogli odetchnąć. Spora część reprezentantów tej grupy ma nadwagę. Unikajmy zatem ćwiczeń nadmiernie obciążających stawy. Warto od czasu do czasu ­zaproponować im spacery. Dobrym rozwiązaniem jest marsz z kijkami. Praca górnych kończyn dodatkowo po­­zy­tywnie wpłynie na koordynację ruchową. Myślę jednak, że bieganie nie zawsze (właśnie ze względu na nadwagę) będzie odpowiednim rozwiązaniem. Dość duży odsetek osób z zespołem Downa ma problemy z sercem. Zawsze przed rozpoczęciem pracy z grupą warto zasięgnąć informacji u rodzica lub opiekuna na co dzień pracującego z dziećmi, z którymi mamy rozpocząć pracę. Jeśli zostaniemy poinformowani, że któryś z naszych podopiecznych ma tego typu problemy zdrowotne, nie forsujmy go nadmiernie. 

Zanim przejdę do opisywania propozycji konkretnych ćwiczeń, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną cechę, która jest dość często spotykana u osób z zespołem Downa. Już u dzieci można zauważyć, że są bardzo troskliwe i opiekuńcze, służą (zupełnie bezinteresownie) pomocą, jeśli widzą, że ktoś nie radzi sobie z jakimś zadaniem, ćwiczeniem. Potrafią również stanąć w obronie słabszego rówieśnika (albo nauczyciela), jeśli uznają, że taka osoba jest w niebezpieczeństwie. Warto tę cechę opiekuńczości wykorzystywać w czasie prowadzonych przez nas zajęć. Najbardziej troskliwych możemy prosić o pomoc w asekurowaniu podczas ćwiczeń tych osób, którym słabiej coś wychodzi. Musimy mieć jednak pewność, że zadanie, które chcemy powierzyć naszemu podopiecznemu, nie wykracza poza jego możliwości. 

 


Jak już wspomniałem, wśród dzieci z zespołem Downa bardzo charakterystyczna jest gibkość. Przede wszystkim w oczy rzuca się gibkość obręczy biodrowej. Znam wielu zawodników z zespołem Downa, którzy bez pomocy rąk potrafią usiąść w pozycji półlotosu lub w pełnym lotosie. Oczywiście zdarzają się osoby, które nie są aż tak dobrze rozciągnięte. Mogę jednak stwierdzić, że większości z nich wykonywanie ćwiczeń rozciągających sprawia dużą frajdę. 

Pierwszym ćwiczeniem, jakie chciałbym zaproponować, jest tzw. agrafka. Uczeń staje w lekkim rozkroku, unosi jedną rękę nad głowę, zgina ją w łokciu i opiera między łopatkami. Druga ręka zwisa poniżej biodra, a uginając łokieć umieszczamy ją na plecach. Uczeń na plecach łączy obie ręce. Jest to ćwiczenie powszechnie znane i dość często wykorzystywane na lekcjach wychowania fizycznego. 

Dzieci lubią również ćwiczenia rozciągające kończyny dolne. Uczeń staje w lekkim rozkroku, ugina kolano, ręką chwyta staw skokowy, zgina kolano. Pięta dociśnięta do pośladka. Ćwiczenie rozciąga mięśnie przedniej strony uda. Jeśli uczeń ma problem z utrzymaniem równowagi, można wykonać to ćwiczenie, leżąc na boku. Wykonujący ćwiczenie kładzie się na boku, tak aby oba pośladki oderwane były od podłoża, chwyta ręką staw skokowy i kieruje piętę w stronę pośladka. 

Możemy również zaproponować skłony tułowia, czyli popularne „brzuszki”. Uczeń kładzie się na plecach, nogi zgięte w kolanach, stopy płasko oparte na podłożu. Ręce mogą być na podłożu, na klatce piersiowej lub przy skroniach. 
 


Zginając stawy biodrowe, uczeń kieruje klatkę piersiową w stronę kolan. Ważne, żeby nie szarpać rękoma za głowę i nie „przyklejać” brody do klatki piersiowej. Pamiętajmy również o tym, że mięśnie brzucha pracują w zakresie ok. 20˚, więc lędźwiowy odcinek kręgosłupa powinien pozostać na podłożu. Wbrew pozorom, nie jest to proste ćwiczenie i koordynacyjnie może stanowić pewne wyzwanie. 

Osoby z zespołem Downa bardzo lubią również ćwiczenia siłowe. Niektórzy z nich zaskoczą nas wzorcowym wykonaniem pompki. Pamiętajmy jednak, że dla uczniów ze sporą nadwagą pompka może być zbyt trudna do wykonania. W takiej sytuacji przeciągania liny (pasa, jak na zdjęciu po prawej) będzie bardzo dobrym ćwiczeniem siły. Dodatkowo w pracę zaangażowane będą mięśnie przedramion. Zawodników dzielimy na dwie drużyny, wyznaczamy miejsce, do którego należy dojść, przeciągając linę. Musimy zwrócić uwagę na to, czy za plecami uczniów nie ma żadnych rzeczy, które mogłyby stanowić dla nich zagrożenie. Możliwe, że poczują taki zew rywalizacji, że na jednej rundzie przeciągania się nie skończy. 
 


Ostatnim ćwiczeniem, jakie chciałbym zaproponować, jest siłowanie na rękę. Uczniowie dobierają się w pary i kładą się na brzuchu naprzeciwko siebie. Chwytają się prawymi rękami i na komendę prowadzącego zajęcia starają się pokonać przeciwnika. Potem należy zmienić rękę. Podobnie jak w przypadku przeciągania liny, uczniowie mogą poczuć zew rywalizacji i najsilniejsi z nich będą chcieli spróbować swoich sił z pozostałymi rówieśnikami, a nawet z prowadzącym zajęcia. Możecie być zaskoczeni siłą swoich podopiecznych. 

Zaproponowane przeze mnie ćwiczenia nie wyczerpują wszystkich możliwości. Dużo ciekawych ćwiczeń podpowiedzą sami uczniowie. Pamiętajmy, że naszym prio­­rytetem powinno być bezpieczeństwo uczniów. Dziękuję podopiecznym Legnickiego Stowarzyszenia „Otwórz Serce” za cierpliwe pozowanie do zdjęć. 
Życzę sukcesów w pracy z dziećmi z zespołem Downa. Powodzenia!

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI