Autor: Agnieszka Lemańska

Pedagożka specjalna, logopedka, terapeutka integracji sensorycznej. Właścicielka i założycielka ­Centrum Twórczego Rozwoju Dziecka „Kleks”. Współpracuje z Warszawskimi uczel­­niami, prowadząc zajęcia dydaktyczne dla studentów m.in. na APS, SWPS, UKSW.

Działy
Wyczyść
Brak elementów
Wydanie
Wyczyść
Brak elementów
Rodzaj treści
Wyczyść
Brak elementów
Sortowanie

KIEDY DZIECKO NIE CHCE WSPÓŁPRACOWAĆ Jak rozumieć odmowę i mądrze na nią odpowiadać?

„Nie chcę”, „Nie będę”, „Tego nie zrobię”, „Nie teraz”, „Tego nie”, „Nie chcę tego robić” – to krótkie komunikaty, które często słyszymy w gabinecie, kiedy dziecko odmawia podjęcia proponowanej aktywności. Mogą być wyrażane zarówno werbalnie, jak i niewerbalnie – poprzez odsuwanie się, odwracanie ciała, odpychanie proponowanego przedmiotu czy inne zachowania sygnalizujące odmowę. Z perspektywy dziecka te krótkie komunikaty mogą znaczyć bardzo różne rzeczy. Dla terapeuty są jednak przede wszystkim odmową podjęcia proponowanej aktywności.

Czytaj więcej

Regulacja to coś więcej niż wyciszenie Jak układ nerwowy odzyskuje równowagę?

Rozmawiając z rodzicami, nauczycielami i terapeutami procesów integracji sensorycznej, coraz częściej zadaję sobie jedno pytanie: „Czy nie zapominamy czasem, jaki jest rzeczywisty cel terapii procesów integracji sensorycznej?”. W codziennej praktyce bardzo łatwo skoncentrować się na planowaniu kolejnych aktywności, doborze odpowiednich ćwiczeń czy wykorzystywaniu specjalistycznego sprzętu. Coraz częściej odnoszę jednak wrażenie, że terapia procesów integracji sensorycznej bywa postrzegana przede wszystkim przez pryzmat ćwiczeń, stymulacji i zadań do wykonania, a znacznie rzadziej zastanawiamy się nad tym, do czego wszystkie te działania mają prowadzić.

Czytaj więcej

Trudne zachowanie czy próba samoregulacji? Jak rozumieć zachowanie dziecka z perspekt...

W codziennej praktyce terapeutycznej bardzo łatwo przyzwyczaić się do języka, który ocenia zachowanie dziecka. Mówimy, że dziecko „nie słucha”, „prowokuje”, „jest agresywne”, „robi na złość” albo „manipuluje”. Z podobnymi trudnościami mierzą się również rodzice, którzy bardzo często próbują zrozumieć, dlaczego ich dziecko reaguje „za mocno”, „nieadekwatnie” albo „ciągle sprawia problemy”. Tymczasem coraz częściej okazuje się, że wiele zachowań określanych jako trudne pełni w rzeczywistości ważną funkcję regulacyjną.

Czytaj więcej

Mikrointerwencje sensoryczne w codziennej praktyce terapeutycznej. Dlaczego małe dzia...

W pracy terapeutycznej bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że skuteczna terapia musi być czasochłonna, intensywna i oparta na rozbudowanych programach ćwiczeń. Tymczasem doświadczenie wielu terapeutów pokazuje coś zupełnie odwrotnego – to właśnie małe, regularne działania wpisane w codzienność dziecka często przynoszą najbardziej trwałe efekty.

Czytaj więcej

Zaburzenia przetwarzania sensorycznego – diagnoza, która dzieli. Między praktyką a kl...

Termin „SPD” (Sensory Processing Disorder) pojawia się coraz częściej w gabinetach terapeutycznych, na forach rodzicielskich, a nawet w rozmowach nauczycieli przedszkolnych. Równocześnie wciąż budzi kontrowersje zarówno w środowisku medycznym, jak i wśród terapeutów. Czy SPD to realna diagnoza? Czy tylko moda? A może ważna koncepcja kliniczna, której po prostu jeszcze nie zdążyliśmy właściwie opisać?

Czytaj więcej

Skuteczny terapeuta integracji sensorycznej, czyli jak uniknąć terapeutycznych gaf

Choć było to dawno, bo ponad 20 lat temu, to doskonale pamiętam swoje pierwsze kroki, które stawiałam jako świeżo upieczony terapeuta integracji sensorycznej. Miałam olbrzymie szczęście pracować wówczas u boku wspaniałej terapeutki, która zawsze była na wyciagnięcie ręki i niezwykle chętnie dzieliła się ze mną swoją gigantyczną wiedzą i ogromnym doświadczeniem. Jestem jej za to niezmiernie wdzięczna. Gdy trzeba było, dodawała mi odwagi, innym razem poskramiała mój młodzieńczy wówczas entuzjazm. Uczyła cierpliwości, prowokowała do uważności, analizy i wyciągania wniosków. Dbała o to, by mniejsze i większe błędy, które przecież wszyscy popełniamy, nie stały się moim nawykiem. Pokazała, jak ważne jest, by nie popaść w rutynę, by od czasu do czasu zwątpić w swoje działanie, a przez to dać sobie czas i możliwość zauważania ewentualnych błędów, a co ważniejsze – naprawienia ich. Taki superwizor to skarb. Dziś sama jestem superwizorem i pełnymi garściami czerpię z tamtych doświadczeń.

Czytaj więcej

Polisensoryczny program stymulacji sfery oralnej, czyli zbiór aktywności, zabaw i sty...

„Moje dziecko wszystko bierze do buzi”, „Moja córka zgryzła już wszystkie puzzle w domu”, „Nauczycielki skarżą się, że syn niszczy wszystkie zabawki w przedszkolu, ponieważ wszystko bierze do buzi”, „On zjada kołnierzyki od koszulek”, „Mój syn żuje troczki od odzieży”… Czy już to gdzieś słyszeliście? Jestem przekonana, że tak. Dzieci, które bez przerwy coś gryzą, żują, oblizują, to częsty obrazek w naszych gabinetach. Ostatnio, przygotowując materiały do kolejnego szkolenia, odkryłam, że mam całkiem sporą kolekcję przeróżnych programów terapeutycznych właśnie dla dzieciaków z dużą podwrażliwością sensoryczną w obrębie sfery oralnej. Spróbowałam zebrać w jednym miejscu maksymalnie dużo pomysłów na polisensoryczną stymulację sfery oralnej, żeby w przyszłości ułatwić sobie pracę i ewentualnie móc podzielić się tymi pomysłami z innymi terapeutami. Tak powstał pomysł na stworzenie czegoś w rodzaju polisensorycznego programu sfery oralnej.

Czytaj więcej

Meltdown i shutdown jako konsekwencja przeciążenia sensorycznego u osób w spektrum au...

Kiedy podczas jednej z sesji terapeutycznych zapytałam mojego podopiecznego o przyczynę jego ewidentnie kiepskiego nastroju tego dnia, pięcioletni wówczas Adaś odpowiedział po prostu „Są takie dni…”. Pomyślałam sobie wtedy, że trudno z tym dyskutować. Bo przecież są takie dni, są takie godziny, są takie chwile, kiedy wszystkiego wokół jest po prostu za dużo. Ludzie są za bardzo, dźwięki są za intensywnie, światło jest zbyt ostre, buty za ciasne, telefon nie przestaje dzwonić, ktoś ciągle o coś pyta, a w głowie mamy kłębowisko spraw do załatwienia. Takie przeciążenie to sytuacja, której czasami doświadcza każdy z nas. Niektórych spotyka to częściej, a innych rzadziej. Ale wszyscy znamy to uczucie, kiedy w naszym ośrodkowym układzie nerwowym zaczyna brakować przestrzeni na kolejne docierające do nas bodźce. Myślimy wówczas: „Jeśli ten telefon jeszcze raz zadzwoni...”, „Jeśli szef zaraz nie przestanie gadać...”, Jeśli natychmiast nie zdejmę tych butów…”. No właśnie, to co?

Czytaj więcej