„Moje dziecko wszystko bierze do buzi”, „Moja córka zgryzła już wszystkie puzzle w domu”, „Nauczycielki skarżą się, że syn niszczy wszystkie zabawki w przedszkolu, ponieważ wszystko bierze do buzi”, „On zjada kołnierzyki od koszulek”, „Mój syn żuje troczki od odzieży”… Czy już to gdzieś słyszeliście? Jestem przekonana, że tak. Dzieci, które bez przerwy coś gryzą, żują, oblizują, to częsty obrazek w naszych gabinetach. Ostatnio, przygotowując materiały do kolejnego szkolenia, odkryłam, że mam całkiem sporą kolekcję przeróżnych programów terapeutycznych właśnie dla dzieciaków z dużą podwrażliwością sensoryczną w obrębie sfery oralnej. Spróbowałam zebrać w jednym miejscu maksymalnie dużo pomysłów na polisensoryczną stymulację sfery oralnej, żeby w przyszłości ułatwić sobie pracę i ewentualnie móc podzielić się tymi pomysłami z innymi terapeutami. Tak powstał pomysł na stworzenie czegoś w rodzaju polisensorycznego programu sfery oralnej.
Dział: WARSZTAT TERAPEUTY
Szacuje się, że nawet 30% dzieci w wieku szkolnym prezentuje zaburzenia integracji sensorycznej. Liczba ta nie jest doszacowana, ponieważ nie mamy możliwości pomiarowych dotyczących liczby dzieci z zaburzeniami sensorycznymi w środowisku szkolnym. Jak realnie pomóc im w funkcjonowaniu w szkolnej przestrzeni?
Kolejna odsłona naszego cyklu „Pomysły na zabawy i ćwiczenia z wykorzystaniem przedmiotów codziennego użytku”, dotyczy użycia różnego rodzaju gąbeczek (zmywaczków, ściereczek i gąbek kąpielowych). Ten rodzaj pomocy daje wiele możliwości wsparcia dziecka w zakresie stymulacji dotykowej, rozwijania koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz planowania motorycznego.
To również doskonały sposób, aby przy realizowaniu zabaw w odpowiednio dobranym scenariuszu wpływać na poprawę funkcjonowania podstawowych układów sensorycznych: przedsionkowego, dotykowego oraz proprioceptywnego, a także wzrokowego i słuchowego.
W tym materiale skupiamy się na roli, jaką rodzice i opiekunowie odgrywają w procesie terapii integracji sensorycznej. Często postrzegani jako cisi towarzysze w terapeutycznej podróży dziecka, rodzice i opiekunowie odgrywają kluczową rolę w zapewnieniu ciągłości i efektywności leczenia poza gabinetem terapeuty. Ważne jest, aby zrozumieć, że choć rodzic nie jest terapeutą i nie musi nim być, jego działania i postawa mają fundamentalne znaczenie dla powodzenia terapii.
Lateralizacja oznacza przewagę jednej strony naszego ciała nad drugą. Wśród całej ludzkiej populacji przeważa lateralizacja prawostronna: prawego oka i ucha, prawej ręki oraz nogi. Lateralizacja prawostronna zwykle rozwija się około 2–3 roku życia dziecka, a lewostronna w wieku 3–4 lat. Ostateczna lateralizacja i dominacja strony ciała kształtuje się około 6 roku życia. Proces ten kończy się w wieku szkolnym. Co warto wiedzieć na temat lateralizacji?
Czy w swojej karierze terapeutycznej spotkaliście dzieci, które mają trudności z wykonaniem najprostszych ćwiczeń? Które nie panują nad swoim ciałem? Takie, którym trudno jest skoordynować swoje ruchy? Czy zastanawialiście się, co stoi za takimi trudnościami? Okazuje się, że często są to zaburzenia o charakterze dyspraksji. Rzadko jednak można się spotkać z taką informacją zamieszczoną w opinii. Dlaczego tak się dzieje? Dyspraksja nie tylko jest jednym z najtrudniejszych zaburzeń, jeśli chodzi o funkcjonowanie dziecka, ale jest to również zaburzenie trudne dla terapeuty pod kątem diagnostycznym. Na polskim rynku niewiele jest publikacji, które w rzetelny sposób przedstawiają to zjawisko. Postaram się w tym miejscu nieco przybliżyć to zagadnienie i pokazać, jaki wpływ ma dyspraksja na życie i funkcjonowanie człowieka.
Trzecia odsłona naszego cyklu „Pomysły na zabawy i ćwiczenia z wykorzystaniem przedmiotów codziennego użytku” dotyczy użycia kółek, ringo, obręczy i hula-hoop. Ten rodzaj pomocy daje wiele możliwości wsparcia dziecka w zakresie rozwijania koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz planowania motorycznego. To również doskonały sposób na poprawę funkcjonowania podstawowych układów sensorycznych: przedsionkowego, dotykowego oraz proprioceptywnego, a także wzrokowego. W zabawach, które zaproponujemy, dziecko ma możliwość wielozmysłowej stymulacji i jednocześnie rozwijania różnych umiejętności oraz funkcji.
W dzisiejszym społeczeństwie coraz większą wagę przykłada się do znaczenia zdolności emocjonalnych i społecznych w codziennym funkcjonowaniu. Jednak często pomijanym aspektem tych umiejętności jest ich związek z prawidłowym przetwarzaniem sensorycznym. W pracy z dziećmi istotne jest ciągłe pamiętanie o nadrzędnym celu, jakim jest dobrostan dziecka w relacjach rówieśniczych, umiejętności komunikacyjne i zdolność nawiązywania relacji. Zajęcia sensoryczne mogą być skutecznym narzędziem do ich rozwoju, wykorzystującym aktywności fizyczne i zabawę.
W ostatnich latach nowoczesne technologie zyskały uznanie jako cenne wsparcie dla terapii integracji sensorycznej, otwierając przed terapeutami i rodzicami nowe możliwości w pracy nad rozwijaniem doświadczeń zmysłowych u dzieci. Odkrycie potencjału wirtualnej rzeczywistości, gier terapeutycznych, aplikacji mobilnych, sensorów noszonych na ciele i sensorów śledzenia wzroku jako innowacyjnych narzędzi terapeutycznych jest istotne i uzasadnione, gdy rozważamy włączenie ich do regularnej terapii oraz jako wsparcie między sesjami terapeutycznymi.
Coraz więcej rodziców zgłasza się do terapeutów integracji sensorycznej po pomoc, wsparcie i wskazówki. Dlaczego właściwie do nas przychodzą? Bo zachowania ich dzieci są trudne, niezrozumiałe i niepokojące. Często rodzice nie wiedzą, z czego to wszystko wynika. Jednocześnie ci sami rodzice otrzymują informacje zwrotne z przedszkola – okazuje się, że ich pociechy są za szybkie w działaniu, nie potrafią utrzymać odpowiedniego poziomu skupienia oraz zaczepiają innych. Chyba jednak najtrudniejszą dla rodzica jest ta sytuacja, kiedy słyszy, że jego dziecko bije, szczypie, gryzie, kopie lub popycha rówieśników. Na początku pojawia się więc myśl, że jest po prostu niegrzeczne i nieposłuszne. Jednak po chwili przychodzi refleksja, że może coś innego stoi za jego reakcjami. Warto zastanowić się nad tym, dlaczego niektóre dzieci zbyt dużo siły wykorzystują w zabawie czy w relacjach z innymi oraz jak można im w tym pomóc. Zastanowimy się także nad tym, co jest przyczyną tego stanu rzeczy.
Być może jesteś na urlopie. Masz teraz chwilę dla siebie, czytasz ważne i wspierające Cię artykuły. Może wciągnęły Cię tak bardzo, że zapominasz o wodzie, a przecież Twój mózg pracuje i bardzo jej potrzebuje. Zrób przerwę, wypij kilka łyków wody, zwłaszcza jeśli jesteś na dworze, świeci słońce, a przed Tobą jeszcze wiele ciekawych stron. Jedynym słowem – wspieraj siebie!
Praca z dzieckiem z niepełnosprawnością sprzężoną wymaga elastycznego podejścia i współpracy z innymi specjalistami. Postawienie rzetelnej diagnozy SI jest wyzwaniem, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę wiele zróżnicowanych czynników rzutujących na rozwój dziecka.